Praca dla konstruktora w Hong Kongu

Konsultant od systemow fasadowych pytal mnie ostatnio, jak udalo sie mojej firmie mnie znalezc. Mowi, ze tez by chcial biala malpe, wiec publikuje zapytanie. Wiem, ze robia systemy fasadowe, okladziny aluminiowe, pewnie wiecej. Pytalem czy kandydat ma sie w tym specjalizowac, ale chyba nie koniecznie. Konstruktor ma byc. Nic nie obiecuje, ale jakby jeszcze ktos chcial opuscic ojczyzne i sprobowac poprawic swoj byt to moge pomoc sie skontaktowac. Ja bym chetnie wrocil, Hong Kong jest daleko od domu, bilety drogie, a koszty utrzymania wysokie, wiec nie namawiam,  ale moze akurat kogos wlasnie szlag trafia i marzy mu sie wyjazd na drugi koniec swiata i podejmie wyzwanie. Nie wiem jaka pensja wchodzi w gre, ale jak wysoka by nie byla to w lokalnych realiach kokosow na etacie nie ma. Potencjalony szef mowi po angielsku i wydaje sie dosc sympatyczny.

CED to chyba ich strona, ale moge dac maila do szefa. pozdrawiam

Opublikowano w Architektura, Azja, Hong Kong, Praca, Życie w Chinach | Skomentuj

Polskie godło na koszulkach Azjatów

CP142595546480b

Gdzieś niedawno w metrze mignęło mi polskie godło na czyjejś koszulce. Przyjrzałem się bliżej i zobaczyłem metkę Izzue, popularnej w Azji marki ciuchów z Hong Kongu. Musiałem wygrzebać zdjęcia ich ciuchów w internecie, żeby sprawdzić jak bardzo ich orzełek przypomina naszego. Brakuje chyba tylko gwiazdek na skrzydłach, zgadza się liczba piór na ogonie, nawet korona ma taki sam kształt. Izzue wcześniej „zabłysnęło” kolekcją ubrań z nazistowskimi symbolami w 2003 roku. W ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych napisane jest tak:

Art. 16.

1. Symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego.
2. Dozwolone jest umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej.

Prawdopodobnie brak gwiazdek można uznać za formę stylizowaną.

CP1425955740Gz6 CP1432808859A73

coat_of_arms_of_poland_official

Opublikowano w Azja, Hong Kong, Polska | Skomentuj

Legalnie

prostitution in Hong Kong

Opublikowano w Alternatywny przewodnik po Chinach, Azja, Chiny, Hong Kong, Podróże | Skomentuj

Ku czci hongkonskich urzednikow piesn pochwalno dziekczynna

Ku czci hongkonskich urzednikow pochwalno dziekczynny bedzie to wpis bo sa najmadrzejsi, najbardziej cierpliwi, najbardziej wyrozumiali, najbardziej symatyczni, najbardziej dobroduszni i niech im bedzie, najpiekniejsi ze wszystkich urzednikow swiata.

Z polskimi urzednikami nie mialem wiele do czynienia, zawsze duma mnie rozpiera gdy pomysle ze do ZUSu sie nigdy nie dolozylem. Slyszalem tylko stereotypy o tym jak trzeba podchodzic do nich na kolanach, z szacunkiem i moze jesli akurat beda mieli dobry dzien to pomoga. W sumie kiedys mieszkalem z dziewczyna, ktora pracowala w ZUSie i byla bardzo sympatyczna, ale moze to wyjatek.

Ostatnie i moze jedyne dwa wspomnienia jakie mam z polskimi urzednikami to gdy przed wyjazdem do Chin musialem zrezygnowac w urzedzie pracy ze stazu dla bezrobotnych. Siedzaca w wielkim pokoju kobieta zapytala mnie dlaczego rezygnuje? Odpowiedzialem, ze wyjezdzam do pracy za granice. Nastepnie zapytala o kraj docelowy i gdy uslyszala, ze beda to Chiny, wydarla sie na cala sale. „Jadzka! Slyszalas? Pan do Chin jedzie!”

Ale juz w zeszlym roku, gdy z nikla nadzieja, na dzien przed wyjazdem do Korei poszedlem do Starostwa w Klodzku wyrobic to nieszczesne miedzynarodowe prawojazdy zostalem mile zaskoczony. Pan powiedzial mi, ze na wydanie dokumentu maja tydzien, ale po mojej prosbie zgodzil sie wyrobic je w 2 godziny. Jest postep.

W Chinach trudno mi jest ocenic podejscie urzednikow panstwowych do przecietnego obywatela, ale prawdopodobnie jest to typowe „post”komunistyczne podejscie podatnego na korupcje urzednika aparatu represji. Do mnie jak do wszystkich obcokrajowcow, na ogol milo sie usmiechali.

Ale wracajac do Hong Kongu, wszystko sie zmienia. Tu urzednik pracuje dla petenta. I tak chyba byc powinno prawda? Nie mniej jest to dla mnie sporym zaskoczeniem. Bede potrzebowal jeszcze kilku lat tutaj zeby przywyknac do tego jak sympatyczni i pomocni sa tutejsi urzednicy. Spotkalem sie juz z przedstawicielami kilku instytucji. Pania w InwestHK – instytucji, ktora ma za zadanie pomoc ludziom, ktorzy chca tutaj zainwestowac. Kobieta spotkala sie ze mna mimo braku umowionego spotkania i odpowiedziala, na wszystkie pytania, lacznie z tymi, ktore zahaczaly juz mocno o szara strefe. Dalej pan w okienku, w ktorym sklada sie podanie o rejestracje malzenstwa, po 15 minutach pytan i odpowiedzi, oboje  z Halina, w tym samym momencie, bez uzgadniania, poczulismy potrzebe powiedzenia mu, ze jest swietny w tym co robi. Poprostu wybierajac zawod musial kierowac sie tym, ze chce pomagac ludziom.

No i oczywiscie pracownicy z urzedu imigracyjnego, ktorych to pomoc skusila mnie do napisania tego postu. W czarnym budynku na Wanchai spedzilem juz sporo czasu. Ogromne kolejki, pelne filipinskich sprzataczek sprawiaja, ze pojawiajac sie w urzedzie 1,5h przed otwarciem stoje moze setny w kolejce przed wejsciem do budynku.  Przy takim szturmie na urzad, pracownicy powinni dostac napadu agresji i byc conajmniej tak niesympatyczni jak w kazdym inym kraju. Nasza sytuacja byla od dluzszego czasu dosc skomplikowana. Na poltora miesiaca przed porodem udalo mi sie dostac prace. Zeby nie placic 50tys PLN za porod w prywatnej klinice i moc zarejestrowac sie w publicznym szpitalu Halina musi miec HK dowod osobisty. Zeby go dostac musi miec wyrobiona wize malzenska, a zeby ja dostac ja musze miec wize pracownicza. Lacznie czas oczekiwania moze wyniesc nawet 2,5 miesiaca. Sklaldajac podanie o moja wize, urzednik, ktorego probowalem przekonac, ze moja sytuacja jest dosc pilna jakos nie mogl zrozumiec o co mi chodzi i poprosil o pomoc szefa jednostki. Pomyslalem, ze ten pewnie szalu dostanie, ze mu dupe zawracam, zaczalem wiec w polskim stylu jak to strasznie jest mi przykro, ze go niepokoje, ale mam bardzo pilna sprawe. Na to on odpowiedzial: „Prosze pana, moja praca jest zrobic wszystko co moge, zeby panu pomoc, wiec nie ma problemu” i zaraz po wysluchaniu mnie nakleil na moje podanie naklejke, ze sprawa ma byc rozpatrzona w trybie natychmiastowym. Rownie pomocna byla pani na pietrze, gdzie sklada sie podanie o wize dla malzonkow, wyjatkowo przyjela nasze podanie jeszcze przed zatwierdzeniem mojej wizy, byla z nami w stalym kontakcie telefonicznym jesli czegos brakowalo i po 3 tygodniach dostalismy wszytskie potrzebne dokumenty. Wiem, ze brzmi to wszystko nieprawdopodobnie, pewnie zmysla, zeby tym co sa w Polsce bylo przykro gdy pomysla jak wspaniale jest zagranica, przeciez sympatycznie urzednicy nie istnieja, ale to wlasnie mnie tu spotkalo.

Dlugi wpis wyszedl, chyba niespecjalnie ciekawy, ale czulem sie zobowiazany jakos wyrazic wdziecznosc.

Opublikowano w Chiny, Hong Kong, Życie w Chinach | 15 Odpowiedzi

Miedzynarodowe prawo jazdy z okladka po Polsku

W Korei Poludniowej nasze polskie prawo jazdy nie jest uznawane. Przed wyjazdemd do tego kraju zlozylem podanie w Starostwie o wydanie mi miedzynarodowej wersji. Wszystko poszlo sprawnie, dokument otrzymalem praktycznie od reki, jednak moj niepokoj wzbudzila okladka tego dokumentu. Ani slowa po angielsku. Oczywiscie w Korei, firma wynajmujaca samochody nie uznala tego dokumentu. Poland stronk.

prawo jazdy

Opublikowano w Podróże, Polska | Skomentuj