Zanieczyszczenie powietrza w Chinach

W zeszłą niedzielę chciałem zacząć biegać. Przyodziałem dresy, zszedłem na dół i po chwili wróciłem do domu. Pisałem już kilka razy o zanieczyszczeniu powietrza w Chinach. Po prawej stronie mojego bloga można na bieżąco sprawdzać sytuację w Pekinie. Podobnie jest w wielu innych miastach. Zanieczyszczenie to nie żadna nowość, chociaż przez długi czas nie chciałem w nią uwierzyć. Powtarzałem chyba po Chińczykach, że to mgła, specyficzny klimat stolicy, otaczające je pustynie, burze piaskowe itd. Bo jak to możliwe żeby smog był widoczny na codzień i ograniczał widoczność do 100m. Na obcokrajowców jeżdżących na rowerze w maskach patrzyłem z  politowaniem. Zacząłem wierzyć, gdy podczas jednego z biznestripów mój chiński wtedy jeszcze szef powiedział, że w dzieciństwie mgła była inna, pojawiała się rano i do południa znikała, więc może jednak jest to zanieczyszczenie. Teraz gdy kilka niezależnych źródeł podaje na bieżąco pomiary, nic nie da się już ukryć. Do tragicznej sytuacji przyznał się rząd, a wszystkie portale informacyjne mają już specjalne zakładki dotyczące tego problemu. Statystyki zanieczyszczeń podają codziennie już 74 miasta, kilka dni temu w Pekinie było 900 jednostek, co dwukrotnie przekracza skalę tabeli na stronie amerykańskiej ambasady. Apeluje się do rodziców, żeby dzieci spędzały jak najmniej czasu na dworze, ale czy powietrze w mieszkaniach może być lepsze? Chińskie media podchwyciły popularne wśród obcokrajowców określenie ‚pekiński kaszel’. Kto był w Chinach na pewno słyszał jak mieszkańcy Państwa Środka kaszlą, ściągają flegmę i plują na ulicy.

Oto zdjęcie satelitarne chmury smogu nad Chinami:

china_amo_2011280

Niektórzy Chińczycy już wcześniej nosili maski, wydaje mi się, że to była jednak bardziej moda, próba odcięcia się od brudnych osób w metrze, może pozostałość po epidemiach grypy. W Azji nosi się też maskę do pracy gdy jesteś chory i nie zostałeś w domu. Najpopularniejsze były maski chirurgiczne, które nie wierzę, że mogą w jakikolwiek sposób ochronić płuca przed tymi mniejszymi, bardziej szkodliwymi drobinkami oznaczonymi 2.5PM. Maski noszone dla zdrowia, trzeba też odróżnić od masek z materiału, które chińczycy noszą jak szalik, żeby chronić twarz przed ziemnem. Ostatnio coraz częściej na ulicach pojawiają się ludzie z maskami zaopatrzonymi w zewnętrzne filtry. Wygląda to jak świat po wojnie atomowej, ale prawdopodobnie ma większy sens niż maseczki chirurgiczne.

china pollution, zanieczyszczenie powietrza w chinach, pekin, beijing, maska, zdjecie satelitarne chin

 

Według jednej z gazet, aby maska skutecznie nas chroniła powinna mieć spełniać standard N95, co oznacza, że nie przepuszcza 95% cząsteczek, nawet tak małych jak 0.3PM. Tylko komu teraz zaufać? Na chińskim allegro pojawił się wysyp wszelkiego rodzaju masek, które uchronić nas mają przed rakiem i chorobami płuc. Z pewnością biznes już zwęszyli bardziej obrotni Chińczycy i produkują podróbki z logiem 3M, bo czy zaufamy takiej masce z filtrem zewnętrznym, która kosztuje 60gr:

china pollution, zanieczyszczenie powietrza w chinach, pekin, beijing, maska, zdjecie satelitarne chin

 

albo takiej ekstremalnej za 10zł:
china pollution, zanieczyszczenie powietrza w chinach, pekin, beijing, maska, zdjecie satelitarne chin

Wydaje mi się, że problem zostanie szybko rozwiązany. Mając teraz na sobie presję społeczeństwa, rząd wprowadzi ostre sankcje na zakłady, emitujące najwięcej zanieczyszczeń. Prawdopodobnie zamontowanie filtrów, produkowanych w Chinach, okaże się nie być aż tak drogie. Już teraz Państwo Środka zaczyna dominować w produkcji paneli słonecznych o czym pisze więcej Biały Chińczyk, na pustyniach powstają farmy słoneczne,  i gęste sieci elektrowni wiatrowych. Obiecano już przeznaczyć 56 miliardów dolarów zmniejszenie zanieczyszczenia w największych miastach, zaostrzą się znowu standardy emisji spalin, a w Pekinie, dla dobrego przykładu, część rządowych samochodów ma zniknąć z ulic. Bardzo ambitnym projektem jest dofinansowanie samochodów elektrycznych w Szanghaju o czym pisał niedawno chyba Puls Biznesu. Jeśli dobrze pamiętam na zakup takiego pojazdu można dostać nawet 40% zniżki. Auta te, o małym zasięgu, powinny sprawdzić się dobrze w kraju, którego mieszkańcy rzadko opuszczają swoje miasta.

Chyba kupię tymczasem maskę bo rzucanie palenia mija się z celem.

pollution09-capitales

 

Ten wpis umieszczono w kategorii Chiny, Życie w Chinach i otagowano jako , , , , , . Dodaj link do ulubionych. Dodaj komentarz lub zostaw trackback: Trackback URL.

3 Komentarze

  1. Opublikowano Styczeń 29, 2013 o 3:28 pm | Link

    Niezła, taka to by furorę zrobiła na woodstoku !!

  2. joanna
    Opublikowano Czerwiec 10, 2014 o 11:10 pm | Link

    czesc! czytam Twojego bloga, trafilam na ten artykul o maskach.. sama niedlugo wybieram sie do chin. zastanawiam sie jak najlepiej przygotowac sie w sprawie zakupu maski. moze sprobowac kupic w Polsce? czy tez jest gdzies miejsce w Pekinie gdzie z gory polecalbys mi na kupno maski. bylabym wdzieczna za Twoja opinie, pozdrawiam,
    Joanna

    • filips
      Opublikowano Wrzesień 12, 2014 o 5:37 am | Link

      hej, z tego co pamietam to maska powinna byc oznaczona n95 co oznacza ze nie rpzepuszcza tych malych czasteczek. ja kupilem w aptece, ale mysle wraz ze zwiekszeniem sie popytu na maski, ziwkeszyla sie tez liczba firm ktore bedzie je podrabiac, wiec moze lepiej kupic w polsce. chociaz nie wiem czy warto sie az tak przejmowac 😉

Dodaj komentarz